Piotr przestał ją całować i spojrzał na ziemię. Na panelach leżały
resztki rozbitego wazonu, a prawa dłoń chirurga pulsowała. Hana nawet
nie poruszyła się. Czuła się bezpiecznie, więc nawet nie otworzyła
oczu. Ciężko oddychała. Pragnęła go. Przejechała opuszkami palców w górę
po jego szyi aż do twarzy. Chwyciła go za głowę przyciągając go do
siebie i mocno wpiła mu się w usta. Całowała go zapalczywie, tak jakby
bała się go ponownie stracić. Błądziła dłońmi po jego karku, a językami
toczyli bój. Drażnili wzajemnie sobie podniebienia. Emocje wyłączyły im
zdrowe myślenie. Piotr gładził delikatnie talię kobiety. Przejechał po
jej udzie zataczając palcami malutkie kółeczka. Zatrzymał się na
kolanie, chwycił pewnie i podniósł ukochaną sadzając ją sobie na
biodrach. Dziewczyna jedną ręką kurczowo się go trzymała, drugą zaś
mierzwiła jego włosy. On nie pozostał jej dłużny. Wplótł swoją prawicę w
jej blond kosmyki. Wdychał jej zapach i smakował malinowych ust. Działa
na niego niezmiennie, tak jak wcześniej. Hana napierała całą sobą na
niego. Przylgnęła do jego torsu i silnych ramion. Mężczyzn przytulił
ją zaprzestając pocałunków i ruszył w stronę swojej sypialni. Czuł
przyspieszony oddech blondynki, której twarz spoczęła na jego obojczyku.
Przyglądał się jej. Zamknięte oczy, delikatna skóra i ślady wylanych
łez sprawiły, że była w jego oczach bardzo krucha. Szedł po swoim
mieszkaniu z ukochanym skarbem na rękach potykając się o wszystko po
drodze. Obijał się o każdy możliwy mebel aż dotarli do sypialni.
Wchodząc do niej zamknął kopnięciem drzwi. Posadził Goldberg na łóżku.
Kobieta pierwszy raz od dłuższego czasu otworzyła oczy. Spojrzała w jego
szarozielone źrenice. Błyszczały. Był rozmarzony. Piotr skradł jej
subtelny pocałunek. Kobieta pogłębiła czułość. Przyciągnęła go do siebie
kolejny już raz. Opadli na jej ulubioną, aksamitną pościel całując się
coraz namiętniej. Czuła mrowienie w brzuchu. Pragnęła go mieć całego
dla siebie. Tu i teraz. Chirurg oderwał się na moment od kobiety.
Napotkał jej wzrok, który wyrażał dla niego tak wiele. Nie potrzebował
już nic więcej. Wystarczyło nieme przyzwolenie wyczytane z jej oczu.
Musnął jej usta i zjeżdżał wargami na jej policzek, szyję, wędrując aż
do dekoltu. Hana poczuła w tym momencie ciepłe dłonie mężczyzny pod
swoim topem. Zdjęła go powoli i rzuciła gdzieś za siebie. Kobieta nie
pozostając mu dłużna sięgnęła do guzików jego błękitnej koszuli.
Drążącymi palcami zaczęła je rozpinać. Gawryło jedynie uśmiechnął się na
nieporadność blondynki i pomógł jej. Po chwili w ślad za śnieżnobiałą
koszulką ginekolog powędrowała koszula mężczyzny. Spojrzała na jego
umięśnione ciało. Dotknęła jego barków. Przejechała przez jego tors i
brzuch. Chwyciła go mocno za pasek. Piotr się wzdrygnął. Zebrała w sobie
wszystkie siły i przewróciła go na plecy. Usiadła na nim okrakiem.
Górowała. Poczuła dotyk Piotra na swoich plecach. Pieścił je. Hana z
błogim uśmiechem zniżyła się do jego twarzy. Pocałowała go gładząc jego
umięśniony tors. Obsypywała całusami każdy fragment jego odkrytego
ciała, a na szyi pozostawiła niewielką malinkę. Gawryło rozpiął jej
stanik. Podniósł ją nieznacznie i ponownie mężczyzna leżał na niej. Ujął
w dłonie jej piersi. Gładził je i delikatnie uciskał. Przymknęła oczy i
cicho wzdychała. Poddała mu się. Poczuła ciepłe wargi zastępujące palce
Piotra. Mężczyzna muskał delikatnie językiem jej skórę. Zaczęła
szybciej oddychać, a westchnięcia stawały się coraz głośniejsze. Przez
jej ciało przeszedł przyjemny dreszcz podniecenia. Czuła nabrzmiałą
męskość ukochanego. Nie odrywając się od niej Piotr zjechał do jej
podbrzusza. Zdjął jej spodnie i delikatnie wsunął dłoń w jej figi.
Drażnił palcami jej kobiecość. Hana przygryzła wargę odchylając głowę w
tył. Cicho zaczęła jęczeć. Przymknęła oczy. Było jej dobrze. Poczuła w
sobie palce mężczyzny. Najpierw jeden, później drugi. Poruszały się w
niej rytmicznie sprawiając jej ból mieszający się z rozkoszą. Wiła się
pod pieszczotą, która doprowadzała ją do szaleństwa. Skończył, a ona
spojrzała niezadowolona w jego stronę. Roześmiał się widząc jej
naburmuszoną minę, jak u dziecka, któremu zabrano zabawkę. Chirurg
ściągnął swoje jeansy wraz z bokserkami. Był gotowy, a widok jego
ukochanej pobudzał go jeszcze bardziej. Zawisnął nad nią i pocałował
zsuwając jej bieliznę. Wszedł w nią stanowczo. Kobieta odchyliła się
zostawiając paznokciami czerwone ślady na jego plecach. Ich ciała
genialnie współgrały. Znalazły wspólny rytm niemal natychmiast tak jakby
w ogóle go nie zapomniały. Zaczęli swój taniec namiętności w rytm
niesłyszalnej muzyki. Najpierw szybko, drapieżnie, później delikatnie i
powoli delektując się sobą. Po całej sypialni rozchodziły się ich jęki.
Cudem nie obudziły one do tej pory smacznie śpiącej Tosi. Piotr
przylgnął do jej twarzy. Stykali się czołem. Spletli swoje palce ponad
głową i mocno ścisnęli. Nie mieli już siły. Przyspieszyli. Ich ciała
wygięły się, a usta złączyły się w pocałunku. Szczytowali. Blondynkę
przeszedł dreszcz. Poczuła przyjemne ciepło wypełniające ją od środka
rozbijając jej wnętrze na miliony drobnych kawałeczków. Piotr opadł obok
niej zmęczony. Oddychali bardzo ciężko. Patrzyli sobie w oczy. Obojgu
błyszczały. Oboje czuli spełnienie. Brakowało im tego przez tyle
miesięcy tęsknoty. Piotr pocałował ja i zagarnął Hanę w swoje ramiona.
Kobieta leżała z głową na jego klatce piersiowej, która w dalszym ciągu
nie unosiła się miarowo.
-Piotr -zaczęła blondynka- Przepraszam…
- Nie przepraszaj.-przerwał jej Gawryło.- Po prostu zostań już na zawsze. Zaufaj mi. Kocham Cię.
-Kocham Cię.- wyszeptała wzruszona Hana.
Musnęła mężczyznę w policzek i wtuliła się w jego ramiona. Byli
szczęśliwi. Chirurg otulił ich kołdrą i zasnęli. Śnili o swojej
wspólnej przyszłości. Kobieta poczuła delikatne szarpnięcie za rękę.
Przebudziła się i przetarła oczy. Spojrzała na stojącą obok łóżka Tosię.
-Tosiu, coś się stało? Czemu nie śpisz?- zapytała cicho nieco zmieszana
Goldberg sięgając po koszulę Piotra leżącą najbliżej niej i ją ubrała.
-Miałam zły sen.- odpowiedziała dziewczynka przytulając mocniej misia.
-To wskakuj tutaj.- odparła ginekolog uśmiechając się szczerze robiąc
miejsce małej u boku jej ojca. Dziewczynka wgramoliła się między parę i
wtuliła się w tatę patrząc wielkimi oczami na kobietę.
- Kocha Go Pani?- spytała Soszyńska.
- Kocham.- odparła blondynka po chwili wahania. Dodała.- A on kocha i Ciebie i mnie. Zawsze będziesz dla niego ważna.
Mała przytaknęła jedynie głową i wyciągnęła dłoń do lekarki. Dziewczyna
uścisnęła ją i położyła na poduszce obok. Dziewczynka usnęła. Pani
doktor wstała z łóżka i podeszła do okna. Obserwowała nocne niebo i
gwiazdy. Przymknęła oczy. „Tym razem nic nas nie rozdzieli”-
pomyślała. Odwróciła się spoglądając na Piotra i Tosię. Była pewna, że
kiedyś tak będzie wyglądało jej życie – ona, Piotr i dziecko.
Uśmiechnęła się i zobaczyła swoją dzwoniącą komórkę, która wypadała z
kieszeni jej spodni. Podniosła ją z ziemi. Była prawie 3 nad ranem.
Odebrała.
-Goldberg słucham.
-…
-Dobrze. Już jadę.
Rozłączyła się i pośpiesznie ubrała. Ucałowała Piotra w czoło i
pogłaskała po główce Soszyńską. Wychodząc spojrzała jeszcze raz na
ukochanego. W salonie zostawiła mu kartkę i zamknęła drzwi. Wyszła przed
klatkę schodową i ruszyła w stronę swojego samochodu. Chłodne nocne
powietrze orzeźwiło ją i ochłonęła po wrażeniach dzisiejszego dnia.
Nagle poczuła przeszywający ból z tyłu głowy. Przed oczami zrobiło jej
się ciemno. Nie wiedziała, co się stało. Straciła przytomność.
Witamy! Pogoda nie nastraja na na dobre humory, ale udało na się wstawić dzisiaj next. Martwi nas jedynie brak Waszej aktywności, jeśli chodzi o komentowanie. Mamy nadzieję, że się to zmieni, bo inaczej rzadziej będziemy dodawać. Pozdrawiamy! Agatka&Agnes
Rewelacyjne , next next next !!!! <3 :)
OdpowiedzUsuńsuper , kolerjna czesc obowiązkowo :) !
OdpowiedzUsuńz okazji mikolajek prosze juz nowe częsciii!!!
OdpowiedzUsuńL;
super <3
OdpowiedzUsuńcudooowne <3 szybko kolejny part , bo nie mozgę się doczekać !!1 <3
OdpowiedzUsuńCudownee .. :) Neext :) .!!
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że jednak dodacie kolejny next
OdpowiedzUsuńja od 5 grudnia nie miałam prądu, więc czytałam dopiero teraz
czekam na kolejny rozdział
kiedy bedą juz nowe częsci? hmm
OdpowiedzUsuńDoskonałe! :)) Zapraszam do mnie, 2 część opo! :)) http://hanaipiotropowiadaniabym.blogspot.com/2013/12/finally-you-are-here.html
OdpowiedzUsuń